Wczasy - wczasy
W tym roku nie było mowy o moich wczasach w lipcu czy w sierpniu. Dopiero jesienią udało mi sie wynegocjować kilka dni urlopu. Myślałam , że będa to niezbyt udane wczasy. A jednak... było wspaniale. Mój narzeczony koniecznie chciał pojechać nad morze. Wiedziałam ,że z wczasów nie przywiozę już opalenizny wiec plaża jako priorytet odpadła. Za to w internecie wynaleźliśmy
Wczasy w Białogórze w ślicznym ośrodku a raczej hotelu o nazwie Rezydencja Myśliwska. Co prawda leżała 800 m od morza, ale było wspaniale. Z pokoju mieliśmy widok na nadmorskie łąki i pasące się na nich konie.
Wczasy okazały się przygodą w siodle. Przy hotelu jest stadnina, tak więc codzienne nadmorskie piesze spacery zamieniliśmy na konne wyprawy. Było bardzo nierealnie i romantycznie .Ja i mój narzeczony kłusowaliśmy brzegiem morza. To były niesamowite i niezapomniane chwile. Nie żałuję swoich jesiennych wczasów.
Przeczytaj też: